Moje kochane :)

środa, 28 września 2011

Love it.

Witam Cukiereczki,
Akurat mam przerwę , dlatego postanowiłam coś nabazgrać. Dzisiaj zdecydowanie nie mam łatwo w pracy, nazbierało mi się parę zaległych dokumentów do przeanalizowania i na dodatek klienci jak na złość muszą dzwonić akurat w momencie, kiedy jestem najbardziej zajęta. Długo zastanawiałam się co by dzisiaj dodać, jakie zdjęcia wstawić, aż natknęłam się na fotkę mojego ukochanego naszyjnika, który towarzyszy mi od 15 roku życia :) Zakładam go do czarnych gładkich materiałów bo na nich wygląda najlepiej ( oczywiście wg mnie).
Zapomniałam Wam napisać, że kupiłam sobie przepiękne guziki do mojego starego płaszczyka na jesień. Kiedyś go pokażę Cukierasy :) a tymczasem prezentuję guziki i naszyjnik.


Nie mam pojęcia z jakiego sklepu pochodzi jest już tak " wyłachany", że to i tak nie ma znaczenia :) 


Prawda, że są śliczne ? Ja zakochałam się w pierwszej chwili kiedy je zobaczyłam :)

A Wy robaczki, kupujecie nowe płaszczyki, czy staracie się dać nowe życie tym starym ? 

Wasza K. 


wtorek, 27 września 2011

Secret Brush.

Hej kochane,

Dzisiaj leżę cały dzień w łóżku bo niestety dopadła mnie jakaś mała infekcja, a nie chcę żeby przerodziła się w coś dużego :) Przynajmniej mam czas żeby pouczyć się do dwóch egzaminów. Postanowiłam pokazać Wam moje pędzle do makijażu. Nie są one profesjonalne, bo zużywam je w katastroficznie szybkim tempie :)  dlatego nie przywiązuję do nich aż tak dużej wagi. Może kiedyś zdecyduję się na bardziej profesjonalne, jak przystopuję z eksperymentami w makijażu i trochę ustatkuję moje makijażowe życie :) Wiem, że powiecie ze właśnie powinnam robić na odwrót, ale każdy uczy się na swoich błędach :)

Dość zbędnego pisania :) Oto moje aktualne pędzle:
Szczególnie cenię sobie tzw. "grzybki". Różowe pochodzą z ZARY, Brązowy z Douglas. Używam ich głównie do nakładania pudru w kamieniu, bo świetnie go rozprowadzają i nie robią z mojej twarzy palety ciapek i kropek :)

Białego pędzla ( chodzi o włosie ) używam do nakładania iluminatora. Fajnie się nim rozprowadza :)

Czarnego używam do nakładania różu. Jest specjalnie do tego celu skośnie ścięty.
Mały różowy używam do rozcierania zbyt mocnego cienia na powiece. 
Na sam koniec został różowo- biały , który idzie w ruch jeśli nakładam puder brązujący. 

A Wy jakich pędzli używacie? Macie profesjonalne za grubą kasę czy te tańsze zwykłe :) ?

Pozdrawiam ,

K.

poniedziałek, 26 września 2011

StillCap.

Witajcie ponownie,

Niedawno wróciłam ze spotkania z przyjaciółkami :) i musiałam mój dzienny makijaż zamienić na troszeczkę mocniejszy :) Oceńcie same czy Wam się podoba :)

Przed:


Po:





Się po pracy spać chce :) 

K.

niedziela, 25 września 2011

Brunch.

Hej Kochane,

Po dłuższej przerwie wreszcie wróciłam do żywych. Wypoczęta i zrelaksowana będę dużo bardziej efektywnym bloggerem :) Nie tylko w blogowym życiu mam zaległości, dlatego dzisiaj wybieram się na późne śniadanie z moją A. i M. Już nie mogę się doczekać wizyty w Hotelu Platinum, gdzie z pewnością zjem moje ukochane krewety w sosie śmietanowym. Restauracja " Pod Żurawiami"  hotelu to jedno z naszych ukochanych miejsc. Kto wie może po pysznym śniadanku zdecydujemy się na zabiegi SPA albo kąpiel w basenie hotelowym ?

Czy wnętrze nie wygląda zachwycająco ? 




 Oto wcześniej wspomniany basen oraz....

 
jego przesympatyczna obsługa :) 

Muszę się Wam również pochwalić wczorajszym sukcesem:) Otóż zaliczyłam ważny egzamin, który ciągnął się za mną ponad rok :) i wreszcie dałam mu radę!!! Jesteście ze mnie dumne ?? Ja z siebie bardzo :)

Poza tym upatrzyłam sobie piękne ( moim zdaniem oczywiście ) buciki firmy QUAZI. Może nie są w super modnym kolorze, ale najważniejsze przecież żebym to ja czuła się w nich bosko :) Jak tylko je kupię zaraz się Wam pochwalę :) 

Oto one: 


Co o nich sądzicie? Kupiłybyście takie? Proszę o szczere opinie :) 

Kończę ten dość długi jak na mnie post, mam nadzieję że Was nie zanudziłam Cukiereczki. Na koniec chciałam jeszcze przypomnieć , że niedługo wyniki rozdania :) 

Pozdrawiam cieplutko, 

Wasza K. 

Miał być koniec :) Ale nieeee piosenka na dziś  :) 



THE END 

czwartek, 22 września 2011

apology.

Witam Kochane,

Dzisiaj niestety całe przedpołudnie zajęło mi przygotowywanie dokumentów do akt osobowych pracowników. Jestem tak wykończona, a na dodatek pogoda mnie dobija. Strzelam cztery mocne kawy a sen i tak nie przechodzi. Jakoś nie mam dzisiaj weny na dodawanie czegokolwiek chciałam się troszeczkę wytłumaczyć z tego mojego blogowego lenistwa. To chyba tyle. JUTRO WRACAM DO ŻYWYCH :)

Trzymajcie się Bąbelki:*

Wasza K.

środa, 21 września 2011

Shiny cheek.

Hej Wszystkim, 
Dzisiaj przyszedł czas na kosmetyki, bez których nie mogę się obyć. Są to mianowicie puder brązujący i iluminator. Obydwa kosmetyki pochodzą z ZARY. Zdaję sobie sprawę, że to żadna renoma, ale uwielbiam ich kosmetyki. Najważniejsza w nich jest jakość za niezbyt duże pieniądze. Łącznie wydaję na nie miesięcznie około 40 złotych plus koszty wysyłki z Niemiec. 
Puder brązujący niekiedy zastępuje mój róż. Najbardziej podoba mi się w nim to, że nie robi mi z buzi czekolady:) 
Iluminator ma postać mączki. Moja twarz wygląda troszeczkę tak jakbym obrobiła ją w Photoshopie. Jedynym minusem jest to, że ta mączka rozsypuje mi się po całym domu.....ehhh coś za coś :)




A Wy Kochane, macie kosmetyki, bez których nie umiecie żyć? 

Pozdrawiam, 

K. 

wtorek, 20 września 2011

LdB Creamy Perfumed Body Suffle.

Hej kochane,

Wczoraj dostałam moją długo oczekiwaną paczkę ze Szwecji. Kocham firmę LBD za klasyczne rozwiązania, jednak w Polsce ich produkty są rzadko spotykane. Skusiłam się na perfumowany suflet z limitowanej edycji. Długo szukałam strony producenta, ale w końcu mi się to udało. Zdziwił mnie jednak fakt, że swoje produkty sprzedają w $ amerykańskich. Nie o tym jednak teraz mowa :) Skusiłam się na wszystkie trzy suflety: Amore, Romance oraz Passion. Konsystencja tych sufletów jest bardziej kremowa niż płynów oraz bardziej puszysta niż  krem. Zapach Amore inspirowany jest ranną rosą rajskiej wyspy. Zapach Romance to aromat cyklamenu, piżma i miodu. Zapach Passion przeniesie Was w klimaty falujących pól lawendy.




Prawda, że są pięknie zapakowane? Zastanawiam się nad kupnem większej partii :)

LdB Creamy Perfumed Body Suffle limited edition - 89$- 284,80 zł

Pozdrawiam,

K.

PRZYPOMINAM O ROZDANIU TU