Witam Kochane,
Jak minął Wam tydzień? Mój nazbyt pracowicie właściwie nawet nie zdążyłam zarejestrować tego, że obok nosa śmignęły mi cztery dni. W środę D. obchodził urodziny, ale że to środek tygodnia, imprezę przenieśliśmy na sobotę, a w środę delikatne obchody w rodzinnym gronie. Jak łatwo się domyślić jutrzejszy dzień, będzie dniem przygotowań i totalnym urwaniem głowy.
Będąc ciągłym biegu nie zapomniałam o moim najmilszym uzależnieniu...zakupach! W tym tygodniu skromnie, moim łupem padł prześliczny rampersik od Ralpha Laurena. Idealny prezent dla mojej przyjaciółki. Dałam za niego tylko siedem dyszek, więc można powiedzieć, że trafiła mi się wspaniała okazja. Mam na oku jeszcze piękną bluzeczkę z DKNY, poważnie zastanawiam się nad jej kupnem. Pierwsze się dowiecie czy się zdecydowałam :)
A Wy Kochane, macie jakieś łupy w tym tygodniu?
Rampers- Ralph Lauren
A no i jeszcze specjalnie dla
Katy, zdjęcie w naszyjniku z poprzedniego
posta
Można regulować długość naszyjnika :)
Buziaki,
Wasza K.