Hej KOchane,
To znowu jaaa :) Przepraszam, że dodaję posty tak późno, ale nie miałam wcześniej czasu :( Korzystam z chwili kiedy mój D. przysnął i mogę się zająć sobą. Faceci są jak dzieci nie sądzicie? Chcę Wam pokazać biżuterię, którą podkradłam mojej Matuli :)
Prawda, że koraliki wyglądają jak małe cukiereczki ? Można by je było zjeść, ale odradzam bo są zrobione ze szkła, po co macie sobie pokaleczyć mordki. Do rzeczy, naszyjnik do nowych nie należy i niestety nawet moja Mama nie pamięta gdzie go kupiła. Podoba się Wam?
Ten oto naszyjnik podkradłam mojej Mamuśce całkiem niedawno. Wydawał mi się taki klasyczny, że och. Prawdę mówiąc, podobnie jak z poprzednikiem nikt nie wie skąd się u nas wziął. Podejrzewam, że to jakiś prezent, jak w przypadku większości biżuterii Mamy. Noszę go przeważnie do wieczorowych kreacji, ale czasem sprawdza się w roli bransoletki. Myślę, że coś w podobnym stylu powinna mieć każda z Was.
Buziak, Klaudia :*