Moje kochane :)

wtorek, 23 sierpnia 2011

Lunch

Hi ponownie,

Jest godzina 13:00 moje kiszki zaczęły domagać się jedzenia. Do dzieła, czas na przedobiednią przekąskę:)
Nie lubię spędzać godzin w kuchni, a na dodatek jestem przeciwniczką chleba :) Jesteście gotowi?? Mozzarella z sosem pomidorowo-czosnkowym.

Potrzebujecie:


1. Kulki mozzarellli
2. Soku pomidorowego przegotowanego z dwiema łyżkami oliwy i ząbkiem czosnku
3. Miski


Sos jest bardzo prosty w przygotowaniu. Do małego rondelka wlewacie pół szklanki soku pomidorowego, najlepiej własnej roboty, wrzucacie cały ząbek czosnku ( możecie dwa), wlewacie dwie łyżki oliwy i gotujecie przez ok.3 minuty. 


W tym czasie rwiecie mozzarellę na piórka. 



Wlewacie sos....


Dekorujecie i gotowe!!!

Bon Apetit :) 

Nie martwcie się :) Będzie jeszcze obiad:) 

Holiday

Witajcie kochani,

Przepraszam Was za mojego wczorajszego lenia:) Nie miałam ochoty nic a nic  :) Dziś jest już lepiej, moja jednodniowa depresja zażegnana. Mała zapowiedź tego co dzisiaj? Bardzo proszę. Po pierwsze moje ukochane zdjęcia z wakacji z 2009 roku, po drugie zawartość mojej torebki, a po trzecie przepis na obiad no i tak na dodatek moja ostatnia zdobycz :)

Wakacje w 2009 roku, były jednymi z moich ukochanych, najwspanialszych chwil w życiu :) Chciałam się również z Wami podzielić tymi wspomnieniami. Byliśmy tam z całą paczką naszych przyjaciół. Nie przedłużam i pokazuję Bączki tylko jedną milionową tych zdjęć :)


Byliście kiedyś na zdezelowanym wesołym miasteczku? To na pewno przebija Wasze na głowę :) Ja nie ryzykowałam jazdy, wolałam zostać przy roli fotografa. Kocham to zdjęcie, bo mój Misiek jest tu taki słodko uśmiechnięty :) Już kiedyś mu mówiłam, cechami które czynią to zdjęcie moim najukochańszym są: 
a) uśmiech
b) kolory
c) tatuaż 
d) mina kolegi obok :) 


Graliście kiedyś w tenisa nocą,bez światła?? Taaak, to możliwe!!!! Mistrz w akcji, ze zdezelowaną rakietką i rozwalającym się stołem na pierwszym planie :) 


To ja :) W szpanerskich okularach zapożyczonych od mego ukochanego :) 


Mój Kit nie był dłużny :) Szpan pełną gębą :) 

Podobają się?? Chcecie jeszcze?? 




sobota, 20 sierpnia 2011

Try this II

Hej Bączki,

Strasznie ciesze się, że spodobał się Wam mój, wczorajszy przepis. Zaserwuję Wam słoneczka dzisiaj pyszne danie, które można wcinać na ciepło, jak i na zimno. Do rzeczy to bardzo prosty włoski przepis na frittatę z pomidorami i bazylią. Przepis został zaczerpnięty z programu Dwie Puszyste Damy gotują :)

Czego potrzebujesz?


6 pomidorków pokrojonych na trójkąty
6 cebul pokrojonych w piórka bardzo cienko
Główkę czosnku, pokrojonego w pierścienie

Krok 1:
Cebulkę z czosnkiem na maśle podsmażamy na kolor brązowy, dodajemy do nich pomidorki i dusimy około dziesięciu minut. 


Krok 2: 

12 jaj, jeśli robicie danie dla 4 osób, jeśli dla siebie to nie potrzebujecie aż tylu jajek. Należy je roztrzepać, ale nie tak  by pojawiła się na nich piana. Danie wtedy się nie uda. 


Bazylia. PAMIĘTAJCIE- należy ją rwać!!!! nie kroić !! 


Dwa opakowania tartego sera, np. gouda, parmezan. 

 Krok 3:

Do jajek dodajecie pomidory z cebulą i czosnkiem i mieszacie.


Krok 4:

Teraz czas na serek :) Również mieszajcie, aż miło :)


Krok 5: 

Pachnąca bazylia ląduje w jajkach :) 



Krok 6: 

Potrzebujecie Myszki teraz odrobiny masła klarowanego, rozpuszczacie i......




Krok 7: 

Wszystko ląduje na patelni, gdzie musi smażyć się przez 15 minut, następnie patelnię należy włożyć do piekarnika na 30 sekund :) 


GOTOWE !!! Smacznego Słoneczka :)

Proste?? Zrobicie?? 

piątek, 19 sierpnia 2011

Mnóżmy się! Loteria


Hej,

 Chciałam Was jakoś zachęcić do aktywności dlatego, na blogu odbędzie się losowanie zestawu kosmetyków i dwóch prezentów niespodzianek. Warunkiem jest osiągnięcie 500 obserwatorów. Brzmi zachęcająco? Już teraz biegnij obserwować mój blog i oczywiście zabierz ze sobą znajomych!! Dla najbardziej aktywnych przeznaczone są specjalne nagrody :)

Buziaczki słonka,

Klaudia

Iwetto rozdaje !



Biorę udział w losowaniu na blogu: Iwetto


Buziaczki kwiatuszki :****


Try this

Welcome back:)

Tyle obiecywałam, że w końcu zamieszczę jakiś przepis i tak dalej, że pewnie większość z Was pomyślała, ahaaa akuraaat :) Ale ja słowa dotrzymuję :) Oto mój przepis na kanapki bez chleba :) Idealny na upał :) Bo po co się zapychać chlebem ?? No po co hehe :)

Wszystko czego potrzebujecie to duży liść sałaty lodowej, dwa plastry pomidora, trochę papryki, ser (najlepiej o troszeczkę gorzkawym posmaku)  i wasza ulubiona przyprawa ( w moim przypadku będzie to Kamis- Specialite sól morska z przyprawami z Prowansji)


Do dzieła:


Oto potrzebne Wam artefakty:)


Teraz wszystkie produkty kładziecie na sałacie, zawijacie i.....


GOTOWE !!! 

Zrobicie?? 

czwartek, 18 sierpnia 2011

Day off

Niedawno, a precyzując dokładnie jakieś 10 minut temu dowiedziałam się, że dzisiaj mam wolne! Myślałam, że omal nie posikam się do łóżka ze szczęścia :) Nie mam jakiś szczególnych planów, pewnie skończy się na leżeniu brzuchalem do góry. Więc na razie dostaniecie porcję zdjęć ( niekoniecznie pięknych )


YYYYY.....

AHOJ :)
sweter basic- H&M
top- Bianca


Zabawy z aparatem :)


Pyza?? :)

Dobra to by było na tyle słonka :) Jak się rozbudzę dodam więcej :) Buziaczek:**