No nareszcie mogę odetchnąć z ulgą, poniedziałkowa obrona na pięć, końcowa cztery. Dopiero co się ocknęłam się ze wstrząsu, ale na nadmiar wolnego czasu narzekać nie mogę. We wtorek dostałam pierwszą poważną propozycję pracy w stylizacji wnętrz. Do odnowienia i wystylizowania poniemieckie dwupokojowe mieszkanie. Jestem taka podekscytowana, że latam po domu i nie mogę w to uwierzyć :) W głowie tysiąc pomysłów, remont zaczynamy od poniedziałku także szersza relacja we wtorek. Poza tym ten tydzień obfituje w przesyłki, wczoraj dotarła do mnie kolejna paczuszka od EdiBazzar.pl oraz od Anxi. Zdjęcia zrobione, ale leń nie pozwolił mi na ich zgranie, także jutro coś wymodzę i pokażę. Tymczasem lecę dobierać farby.
Dowód w sprawie :)
Moje obronowe, szczęśliwe baletki :)
Kissol,
K>


























